16

Bujając w hamaku

Pousada Camurin

Minęliśmy kilka małych miejscowości w Alagoas (region Maragogi na północnym wschodzie Brazylii) zanim nasz kierowca zatrzymał się przed bramą, za którą rozciągały się połacie zieleni.

"Spokojne gniazdko… albo wręcz przeciwnie."

Czuliśmy się zupełnie inaczej, będąc tak blisko natury. Jak tylko przekroczyliśmy bramę wjazdową, zdaliśmy sobie sprawę z tego, że to miejsce jest naprawdę wyjątkowe. Nasza duża, drewniana kabina była jak ze snów. Połączenie rustykalnego wykończenia z komfortem wnętrza naprawdę się sprawdziło, a z naszego balkonu ciągnął się drewniany pomost sięgający aż po plażę. Jeszcze nigdy nie czuliśmy się tak wyjątkowo. Wszystko było po prostu idealne, a każdy zakątek zapraszał do fantazjowania. Na tarasie wisiał fajny hamak. Jak tylko w nim usiedliśmy, poczułem jego nogę dotykającą mojej. Najmniejszy nawet kontakt skóry z materiałem obicia rozpalał nasze pożądanie. Gdy zdaliśmy sobie sprawę z tego, że w koronie drzewa nad nami czaiło się stadko małp marmozetek i z ciekawością się nam przypatrywało, postanowiliśmy wstać i poznać inne zakamarki naszej kwatery. W środku rzuciliśmy się sobie w objęcia i, otoczywszy się poduszkami na łóżku, oddaliśmy się żądzy. Później przenieśliśmy się do wiktoriańskiej wanny w ogromnej łazience. Woda wypływała z kranu umieszczonego w pniu drzewa wprost na nasze ciała, podgrzewając temperaturę... Wzięliśmy gorącą, aromatyczną kąpiel, w trakcie której nasze ciała stopiły się w jedno, a potem zasnąłem w jego ramionach.

Renan i Lucas

Zarezerwuj pokój

Pobierz przewodnik

Chcę otrzymywać nowości i aktualizacje od SKYN®Przeczytaj tutaj lub politykę prywatności